Wydawać mogłoby się, że przełom października i listopada to dla biur podróży sezon ogórkowy. Nic bardziej błędnego. Na rok 2009 czas wzmożonych wyjazdów wakacyjnych właśnie się kończy nawet jeżeli weźmiemy wyjazdy do egzotycznych krajów. Jeszcze tylko turystyka świąteczno-sylwestrowa i rok 2009 odejdzie do historii również w branży turystycznej.
Jednakże właśnie teraz biura podróży planują i przygotowują następny sezon turystyczny 2010. Niebawem ruszy sprzedaż przyszłorocznych wczasów i wycieczek. Promocje mogą sięgnąć nawet trzydziestu i więcej procent. Oferta na lato 2010 jest właśnie przygotowywana i za kilka tygodni będzie można kupić tanio zagraniczną wycieczkę.
Promocje first minute, dużo tańsze od standardowych cen katalogowych będą dostępne już w listopadzie.
Generalnie biura podróży po ostatnich zawirowaniach w branży związanych z niekorzystnymi kursami walut oraz globalnym kryzysem, podchodzą raczej ostrożnie do planowania przyszłorocznych ofert i z tego co już wiadomo, to okazji do nabycia atrakcyjnego wyjazdu tuż przed wakacjami prawdopodobnie nie będzie, a to za sprawą znacznie mniejszej liczby ofert.
Wykupując wczasy w listopadzie można zaoszczędzić nawet od 30-40%. Najwięcej, bo aż 60% co daje kilka tysięcy złotych można oszczędzić na ekskluzywnych rejsach po Morzu Śródziemnym. Taki rejs czterogwiazdkowym liniowcem z przelotem do Włoch w obie strony można kupić już za niewiele ponad dwa tysiące złotych. Bardzo tanio można również pojechać do krajów gdzie w tym momencie sezon się już zakończył.
Niezależnie jednak od obniżek, promocji i niesamowitych pod względem cenowym ofert, to i tak kluczowe znaczenie jak, co roku odegra siła naszej rodzimej waluty. W tym momencie trudno cokolwiek prorokować w tym temacie, jednakże wydaje się, że rynek walutowy nieco się ustabilizował. Dla klientów obawiających się rezerwacji wycieczek z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ze względu na niewiadomy kurs EURO czy dolara pozostaje jak co roku czekać do ostatniej chwili i próbować załapać się na ofertę last minute.
